Podaj rękę biedzie

Stwórca ma dobry plan na udoskonalenie każdego syna i córki. Oto on:

Wyraża się w odmianie IV przykazania przez wszystkie przypadki. Opieka, szczególnie nad ludźmi starszymi, bez szans na powrót do młodzieńczej formy, urasta dziś do rangi nr 1 problemów wychowawczych. Skąd ma wiedzieć dziadek czy babcia gdzie iść po pomoc? Pradziadka nie było już, gdy przyjechał, a prababcia w szpitalu zmarła. Co teraz?

Tak się manifestuje rewolucja ciał pozbawionych odniesienia do wyższych praw. Istotą bowiem człowieka posługiwanie bliźniemu aż do śmierci. W tym stary człowiek nie ma już co dać – daje siebie w swej duchowej istocie. I o to chodzi. To naturalny przepływ łask.

Odnoszę się tu do was, moi mali, uczestnicy tego planu zbawienia, o którym się naucza od lat. Ilość spraw, wielość dóbr, potęga użyć i ekstazy ciał znajdą swój kres w starości. Odmieniam tutaj niedołęstwo, utrata zmysłów, brak pamięci, choroby wszelkiego rodzaju, miniony raj, który nie wraca. Z taką perspektywą zmierza się teraz pokolenie pontyfikatu JPII. Co napisał w encyklikach? Tabula rasa.

To realny wymiar kary, jaką przeżywacie na swoich oczach, kiedy pokolenie zamiera nie dając nadziei naturalnym następcom na życie wieczne. W wyścigu do gwiazd zgubione zostały dzieci, do szczęścia, jak starzy sprzed lat, niekonieczne.

Odważnie stąpa Jan po tych ścieżkach życia, bo wiele wycierpiał od swojego narodu proklamując pierwotne prawo do życia, a potem do użycia, nie odwrotnie. Krytycznie się sumuje droga, kiedy człowiek wszystko zużył, a życia brak. Nie ma wyjścia – na kolana.

Niejeden odzyskał swoją werwę widząc, że pomoc z nieba przyszła. Miłość miłosierna zalała niejedno zbłąkane serce. Pamięć otrzymała natchnienia jak życie ułożyć i jeszcze zostało dla syna i córki.

Zważcie na to, że Jan chciał dobrze, ale i mądrze. Tak swoją barką pokierował, aby dotarła do bezpiecznego portu miłosierdzia. Tylko część ludzi na ten statek wsiadła. Reszta wybrała statek pod żaglem dostatek. Coraz ich mniej.

Błogosławieństwo dla tych, którzy w tragicznych momentach uklękli przed zachodem słońca i tak nawiązali ze Stwórcą kontakt. Im się inaczej układa los.

Proszę was jeszcze raz, abyście otwarli w annałach swoich szaf pozostałe szczątki tego, co wypowiedział do was papież i zrealizowali choć jeden Jego postulat. Jan wyciągnie rękę do tej bidy, która się encykliki życia trzyma.

Za nim Matka.

2025.II.05 KRK