Przychodził do Mnie nieraz, mówiąc, że miejsca szuka
przeszkodą dla Niego praca, rozłąka i nauka
Przyznawał mi się serdecznie, że mam wokół siebie raj
co chwilę wpadał zaglądać czy nadal trwa ten stan
Rozgłosił to bezgłośnie na wszystkie krańce świata
że miłość przenosi bez barier największe dobra nieba
Mozolnie idzie i w pocie tłumaczyć ludziom co i jak
wystarczy trochę dobroci i serce swoje dać
Tak z wiarą do swego przelewa zdrój życia i pełno łask
bo ma w swych sercach już wiecznie swe miejsce istnienia raj
Podąża tym tropem za Bogiem, On pierwszy swą cząstkę dał
lecz Adam o tym zapomniał, że kochać oznacza życie dać
I już nie swymi rękami budował święty szlak
by mogły cząstki Józefa, wraz Synem jednym się stać
Ustronne to miejsce, przestronne, gdzie nie dopuszcza się zła
woli swe domki skromne niż w Jerozolimie pałac
Gdziekolwiek nie pójdziesz wędrowcze
bądź miejscem, gdzie brat serce swe ma
w tobie jest miejsce, gdzie Józef
obraduje i cicho kocha
Z tej wielkiej miłości do Syna
rodzi się siła do życia
by miejsce zrobić wnet
już świątynia, a w niej osiołek
W swych świętych miejscach zasiada
gdy zbierze się czysta gromada
nikt nie wie za co i gdzie
nowe Sanktuarium powstaje
Z miejsca serca kocha
2025.IV.05 KRK