Musicie zrozumieć Moi drodzy wędrówkę ducha przez pokolenia. To prawdziwa wycieczka, która się kończy z chwilą wyrzeczenia cielesnego potomka, a może właśnie wtedy zaczyna się ojcostwo duchowe.
Chcąc udać się na Watykan musiał Karol zrezygnować ze swojego interesu w Wadowicach, by wznieść się na poziom dotąd nieznany – Ojciec Kościoła. Tą relację ojciec – syn znał późniejszy papież od młodości szczególnie umiłowany przez Karola seniora pół osierocony. Z tym ruszył w świat szukać pół-sierot jak on sam. W tym wielkie żniwo ma do dzisiaj pisząc do opuszczonej młodzieży przy komputerach.
Ojciec bowiem jak się niewielu zdaje, zdatny jest do rodzenia z chwilą zubożenia ducha. Ten prezent, aby siebie dać, zobowiązuje każdego obdarowanego do przyjęcia dziedzictwa. To rola kapłana, by odnawiać obraz Boga w swoim otoczeniu. Dzieje się to w cyklu codziennych ofiarowań ze swego i przyjmowaniu cząstki doskonałej.
Kultura rodzi się w Was wraz ze zrozumieniem ciągu przekształceń, dzięki którym z drewna wychodzi doskonała rzeźba, choć na początku to kawał kloca. W tym bardzo pomocna ręka Stwórcy i brata, który przeszedł ten szlak zubożenia z naddatku.
Kolejnym etapem wysprzątanego wnętrza to przyjęcie gości, którzy w sercu czują się jak w domu. Tak wzywa się ducha do siebie, jak Maryja wzywała Boga, aby zstąpił na Ziemię. Czystość dziewicza i miłość dziecinna wystarcza. Tak zstąpił Duch na Jana i zmienił kierunek życia tego człowieka, dla którego sednem była sztuka i nauka. Przyszła miłość niekończąca się do Boga i drugiego człowieka. Z tej miłości zrodziła się ofiara, z niej pustka i akt ufności w zapełnienie tego duchowego braku świętością Boga.
W tym zrozumie uczący się, że przechodząc z klasy do klasy dostaje coraz lepszego nauczyciela. Nie każdy wytrzymał światło papieża, choćby to był kolega ze szkolnej ławki. Stąd idea, aby każdy przejął cząstkę od swego poprzednika. W momencie zrozumie co się dzieje i jak. Tym duchowym dziedzictwem został obdarowany nowo wybrany Jan Paweł.
Nikt nie wątpił, że to prawdziwy papież i niezmieniony chłopak z Krakowa. Tym odruchem kieruje się duch Jana zstępując po poprzednim uzgodnieniu na człowieka, goszcząc w nim jak Pan, wraz z Nim umacniając kościół.
Wczoraj Jan ponownie zmartwychwstał wchodząc w człowieka, którego wybrał na swego następcę. Objawi wam się niebawem. Proszę przyjmijcie go jak mnie samego, choć wygląd i zachowania inne. Poznacie mnie w nim po miłości do Współodkupicielki.
Zachowajcie w pamięci ten sekretny szlak powodzenia na trybunach. Maryi zawsze tak, wszystko cały Jan.
2025.IV.30 SJPII KRK