Postępowanie według systemu, choćby bardzo dobrego, ogranicza możliwości człowieka do tego, co ktoś w systemie przewidział. Szczególnie, gdy procedura nie przewiduje, aby człowiek kochał.
Mijają lata, a cywilizacja miłości zawęża się do miejsc, gdzie technologii nie ma: łąka, morze, kościół. Myślicie, że szybciej znaczy lepiej? Niekoniecznie. Wola Ojca wypływa z serca jak strumień, rzeka cicha, silna, stała.
Gdy człowiek robi za szybko – zawał. Za wolno – ból głowy i zmartwienia. Nie chciejcie moi drodzy na siłę nic zarobić. Jan wasze potrzeby zna. Dawkowanie planów, w tym kremówek, zostawcie Janowi.
Druga sprawa to droga do celu. Każdy z was ma zapisany plan. W to nie wątpić. Metody działania udziela się wraz z nabytymi umiejętnościami. Nie podaje się do ręki piły, jeżeli nie umie kozikiem naostrzyć ołówka.
Stonowana i systematyczna praca, na której przewidziane są postoje, zamieni się w piękny szlak, gdy za każdy dzień będzie się Matce dziękować. To Jana trakt, który urok ma.

2026.VI.20 KRK-SJPII