Modlitwa o pomoc

Ratunek nie zawsze przychodzi ze strony, od której się pomocy spodziewa. Matka naturalnie swoje prawa wykorzystuje by osiągnąć stan równowagi. Również z Ojcem.

Staraniem całej Rodziny Świętej, by każde dziecko, w tym nieświęte, miało godny byt. O tym proszę was aby, każdy pamiętał kierując do Nieba prośby o nowy model… To, co dla was stanowi normę, dla innych to cud techniki i zabawa przez lata. Z 1 obiadu obżartucha wyżywi się z uśmiechem niejedna rodzina na drugiej półkuli. Z dobrego słowa ucieszą się wszyscy, łącznie z Janem, który je dał.

Znam z perspektywy obarowanego jaki miły jest uśmiech wdzięcznego dziecka czy dorosłego, któremu przywrócono niesłusznie odebraną godność. Tym żył Jan, to była dla niego codzienna strawa. Resztę zostawiał Wam.

Tak trwał na piedestale władz dopokąd go było widać. Po śmierci potencjał rażenia światłem, słowem, ciepłem czy czystym życiem zamienił się na ciąg męczeństwa, by Jego ukochany kraj utrzymał się na mapie przez jeszcze jeden rok.

Szczerość, z jaką atakuje się was na obradach międzynarodowych władz urąga godności dzieci Janowych. Dawno by się załamała Rzeczpospolita Polska, gdyby nie modlitwa o Pomoc.

2026.VI.27 SJPII KRK