Pytacie mnie, kto to pisze, kto teksty przesyła na ekran, streszcza, rozszerza czas, a w nim wydarzenia i sprawy zastane, zawikłane, często odwleczone do granic niemożliwości ich spełnienia, w skrajnych przypadkach łatwe i możliwe do rozstrzygnięcia.
Aby odpowiedzieć na to pytanie, odpowiedzcie mi Wy: kto chce wszystko wiedzieć jak nie Wy? Skąd mam wiedzieć co Wam podać, jaki argument użyć, by zadziałała głowa? Jak mam przewidzieć, że będziecie potrzebować tych odpowiedzi, kiedy będziecie czytać?
Nie odpowiadacie. Odpowiem Wam wszakże – Ojciec wie. Ojciec czuje. Ojciec widzi.
Nieodłączną cechą Ojca odpowiedzialność za własne dzieci. Sprawuję ta opiekę rodzicielską nad wami z dwóch powodów. Pierwsz, prostszy, zrodziłyście się jako nowy naród odnowiony, Polski z mej woli. Drugi, trudniejszy do wytłumaczenia to miłości zew. Tego nie zrozumie nowa ekonomia w formie automatycznej gry komputerowej podliczającej, ile wam zostało do końca miesiąca. Po przekroczeniu zera nic się nie dzieje – nadal żyjecie. Taka moja wola!