Złoty środek Jana

Wyrównanie, wyszalowanie, idealna miara może się ziścić w przypadku Polan przy dobrym układzie sił zewnętrznych. Jan rozumie tutaj sfery życia, otoczenia, społeczności wokoło, które potrafią zasymilować naddatek a załatać brak. Od dzisiaj będziemy częściej używać słowa dosyć, wystarczy, aż nadto.

Karmię Was drogocennymi cząstkami co dzień, aby każdy po powstaniu czuł się na siłach przeżyć dzień. Tego się nie zrobi, gdy sił brak.

Zanim, powtarzam, zanim wypowiecie litanię o jeszcze, co następne, ile dostanę zobowiązuję was do wypowiedzenia, wyspowiadania się z nadmiaru.

Wyglądacie mi jak wiecznie tonąca wyspa z owocami, które się psują każdego dnia. Z żywności, nawet przetworzonej, rzeczy, nawet zakonserwowanej, organów, nawet odżywionych, ulatuje, traci się, niszczeje wartość jeśli nie zostaną użyte na czas. To was boli moi mili – brak ruchu w szafach. Brak życia. Brak dusz, które zechciałyby z Ojcem współpracować na miłosnych zasadach. Co otrzymujecie w zamian za swoje NIE, JA NIE? Obładowanie tak ogromne sprawami świata, że każdy (z wyjątkami) wygląda jak wielbłąd z towarami. Rozkraczony na środku pustyni woła: „kawa!”. Cóż – kremówka w dziub i do roboty.

Jaki Jan ma plan na XXI wiek dla wybawienia was z otaczającej miernoty. Oto on:

  • zmieniać wolę narodu jak już każdy się z mediów dowiedział. że będzie wojna lub umrze na covid
  • zmniejszać wam porcje zywieniowe pomimo coraz większych sukcesów w pracy zawodowej. Macie to jak w banku
  • odtwarzanie u niektórych jednostek prawdy i zasiania zwątpienia, że obecny system naukowy oparty o nieistniejący pieniądz się utrzyma
  • zaprowadzenie przykładnego ładu w domach, gdzie wzywa się regularnie pomocy Bogarodzicy i wisi obrazek uśmiechniętego Jana. Tyle

Ominął was potop, ominęło was lanie, złagodziło się malkontentów i wieczne niezadowolenie dam. Jak? Prostym Jana tak na wolę Ojca i trwanie przy Matce, która najlepiej wyczuwa, ile zniesie ten naród opierając się sile dobra, z reguły posłuszeństwa wynikającej i upiększonej natchnieniem wprost od Świętej Gołębicy.

Kochajcie się moi Mili do końca, wybaczy się wasze niejedno, nie?

Ojciec Święty
Duchem podpisuję
ręczy JerzyK.