Tak bardzo Was kocham moje dzieci. Nie mogę patrzeć jak marzniecie przed ekranami, które często pokazują śmierć i śmieci. Srogo karzę tych, którzy rozprzestrzeniają wirusa przekleństwa, które Adam zaciągnął odwracając się od Ojca. Bądźcie mi miłe i usiądźcie choć na chwilę razem. Spożyjcie wspólnie chleb. Gdzie mnie wezwiecie rozmnożę się. Wasz Jest 2026.II.06 KRK