Zawirowanie w relacjach, w tym pozytywne zaangażowanie odzwierciedla stan świadomości w danej chwili. Jeden ma mniej, drugi więcej, taka prosta zasada. Nie wnikać jakimi szlakami Ojciec obdarowuje swe dzieci. Przyjąć ten stan, który się ma, zwykle pochodna po przodkach – ach, taki światły ród…
Mimowolnie staramy się tu opisać dary chwilowe, jaskółki myślowe, powiewy jaźni czy uniesienia duchowe by człowiek, często zwiedzony mógł pojąć dobroć Stwórcy i otworzyć bramy na wielkie dziękowanie.
- Akt wewnętrzny, słowem „wstań” budzi do życia. Ten akt pierwszy za dnia odczuwa się jako powolny START. Funduje go dawca życia. Gdy słowa tego nie wypowie, na darmo trudzi się człowiek by wybudzić nieboszczyka, wiecznie śpi…
- Akt zewnętrzny spotkanie z drugim człowiekiem. Jeszcze leży? Już go budzimy! Stonowana wola w rodzinie, grupie, wspólnocie, aby żyć razem na wysokim poziomie sprowadza przodowników świadomości do poziomu najbardziej potrzebującego.
- Modlitwa poranna należy do tych niezłomnie uczęszczanych szlaków, którymi zwykły człowiek dziedziczy kontakt ze źródłem wszystkich darów, łącznie ze świadomością. Niejeden przychodzi do kościoła zaspany, w mig go nie ma tyle spraw ma do załatwienia. Piękne śniadanie dla ducha.
- Naturalne uniesienia, często mają krótkotrwały charakter powodując wytrysk radości, gdy do kawiarni wnoszone są płonące lody. Uniesienie krótko trwa, moment zgasła świeczka.
- Ofiarowanie w intencji daje rezultat taki jak cała ta litania, z tym haczykiem, że ze swego obdarowuje się nieboraka i wyciąga go na linie ze świata, który sobie zbudował zapominając o elektryce. Żarówka bez prądu, trzeba dać na światło. Odruchem może się odwdzięczy człowiek widząc już oświecony drugiego w rowie obok.
- Monstrancja wystawiona z Cząstką Boga do powszechnego adorowania usuwa wszelkie ciemności jakie otaczają duszę człowieka. Wnet pozna kim JEST, to kwestia czasu. Zwykle w pół drogi osoba ludzka odwraca się mówiąc… dość na dzisiaj…
- Odpuszczenie win, w którym przewonią rolę odgrywa w konfesjonale kapłan jak i po latach spotkana radosna twarz koleżanki. Już win nie ma! Odpuszczam.
- Somatyczne odcięcie od grzechu. Osoba naturalnie obciążona grzechem pierwszym rodziców niejako nosi ich cechy w sobie, w tym skłonność do złego. Świadome, zgodne z wolą i przygotowane odcięcie od nałogu … cała lista … ułatwia duchowi wzniesienie się na poziomy, o których nie myślał. Również tego, że do Kalwarii będzie transport wybierał.
- Pozbycie się władzy, w tym duchowej na poczet osób godniej reprezentujących swój stan. Na przykład wybór Jana na patrona i przyklepanie wyboru plikiem banknotów w Kalwarii skwitować „na Jana”. Dla światowej duszy pasja.
- Ofiara serca jako dar otwarcia swych wewnętrznych tajemnic na serce drugiej osoby w tym Boskiej, Świętej, wyjątkowo kochanej. Ta zubożona o sekrety postać uczuje polepszenie, kiedy się dowie, że ktoś znalazł zagubiony kluczyk do sejfu miłości.
- Porzucenie rzeczy jako niekoniecznych na drodze do Nieba, a właściwie balast, który trzeba nosić, utrzymać, nie dać się przygnieść pod ciężarem. Rzeczy wiążą w wiele spraw, w tym konieczność ubiegania się o kartę woźnicy na rumaka na kołach, który 100 koni mechanicznych ma. Dalej ubezpieczenie, przegląd, olej… po to aby się migiem znaleźć pod supermarketem, w którym ogłosili wyprzedaż!
- Uciekanie się o pomoc jako otwarcie furtki miłosierdzia dla braci i sióstr wokoło. Często ktoś ma nadmiar czegoś, czego zapomniał oddać.
- Informacja o stanach, w których się przebywa przez wyraz, zlepek słów, zdanie czy wreszcie pełną wypowiedź oznajmującą swoje ułożenie do Ojca w Niebie i brata w świecie. Bardzo pomaga rozpocząć życiodajny dialog. Od Boga myśl. Od człowieka uśmiech na podziękowanie.
- Wczucie się w sytuacje Syna Boga i Jego Świętej Rodziny na dróżkach życia na Ziemi. Każde westchnienie odbarzone zostanie wylaniem łask. Przykład Koronka do ran jaki dała Święta Siostra pociągając na siebie lawinę miłosierdzia.
- Zbieranie ze zbytków na gorszy czas. W tym zawierzenie każdego dnia nie wyłączając wad Majestatowi Sprawiedliwości w Osobie Najświętszej Maryi Matki. Wszystkie zasługi lądują w skarbcu niebieskim, część służy załataniu dziur w codziennym budżecie, zwykle trzeba dokładać, żeby obudził się świat następnego dnia.
- Zaufanie Opatrzności. Odmaszynowienie siebie i swego otoczenia i zdanie się w ufności pod opiekę Opatrzności, Anioła Stróża i Cząstki Boga w sercu człowieka również drugiego, który odgadł potrzeby brata przed czasem i zapatrzył się w lepszy zestaw niż się mogło wydawać, że ma. Często schowane w piwnicy „na wszelki wypadek”.
- Realizować Plan Zbawienia. Przyjmijmy, że każdy przebywa w swoim stanie godności jaki Duch Święty przewidział na dany czas. To łaska, ale i obowiązek wypełnić plan, do którego się zobowiązał stan. Nikomu nie trzeba tłumaczyć dla kogo została przeznaczona kobieta i co ma robić budowlaniec. Widoczne efekty podążania za planem to radość ze zrealizowania powołania, w tym uśmiech dzieci mieszkających w domku.
- Błagać o litość. Kiedy wszystko zawiedzie iść śladem dawnego Izraela i uniżając się błagać, prosić, zanosić swe trudy w modlitwach o zlitowanie lub choćby wybawienie od zła jakim była niesłychanie zagmatwana sytuacja człowieka. Polepszyło się, mieć to za pewnik patrząc na Krzyż Święty.
2026.II.19 KRK-KAL