Moc słabości każdego człowieka polega na uznaniu swojej nicości i przyzwoleniu danemu dla Świętego Ojca, aby depresję, która powstała z nadmiaru win i więzami z nieświętym światem zalać naparem z ziół procentującym przez lata, w tym cnotą ubóstwiania poprzestania na tym, co się ma, a nawet rezygnacja z praw do posiadania na korzyść odpoczynku dla nadwyrężonych zasobów natury, w tym siły witalnej człowieka jako wspólnoty ciała i ducha.
Mimowolny atak na bank czyli miejsce składowania zapasów na trudną chwilę kończy się zubożeniem o żołnierza, który tą akcję wykonał. Cierpi cała rodzina matka za synem, siostra za bratem, dziecko za ojcem. Wszystko po to, aby żyło się lepiej. Widzicie ten fałsz.
Brak ojca, męża, syna, brata wywołuje pragnienie zapełnienia pustki po stracie nawet chwilowej. Gdy nieobecność się przedłuża chwila rozciągnięta w czasie staje się nie do wytrzymania, a brak zapełnia osoba zwykle do tych sytuacji przygotowana – ojciec zła.
W tym życiowym momencie ujawnia się rola ducha jako niewidzialnej ochrony przed zakusami światowych władz dążących do poddania pod swoją władzę śmiałka starającego się o dobrobyt dla siebie i rodziny.
Miłość, jaką darzy Jezus poddane sobie dzieciny wyraża jako niezłomna obecność przy człowieku wchodzącym nawet do paszczy smoka. Wychodzi niosąc bohatera na plecach mało świadomego co się stało. Kim ten smok?
Niedawno obchodziliśmy wspomnienie św. Jerzego, utoższamianego z walką udaną przeciw zwierzęciu budzącemu strach i popłoch w ludziach dawnych czasów. Kazał sobie smok podawać ludzi na obiad, syty oszczędzał reszcie ocalałych strach przed wylosowaniem na pożarcie. Ta scena rozgrywa się do dzisiaj.
Przypomnijcie sobie widok, uczucie patrzenia na coś, co nie zgadza się z waszym sposobem myślenia. Naturalnym odruchem szok związany ze stanem, z którym nie miało się do czynienia ani tym bardziej wprawy jak zareagować. Strach, pożądanie, zniewolenie czy fizyczny ból należą do grupy środków używanych przez zło.
W tym Jezus zwycięzca piekła okazał przewagę, iż wszystkie decyzje i poczynania odnosił do woli Ojca. Z tej relacji czerpał przeważającą moc nad szatanem, który zabijając ciało myślał, że wygrał.
Odrodzenie jakie doświadczył rodzaj ludzki przyszło przez krzyż swych własnych planów, a podporządkowanie się władzy Boga, choćby w postaci widzialnego Papieża następcy św. Piotra.
Człowiek, rozumując, z czasem dochodzi do źródła prawdy, jakim jest Mądrość Boża zawarta w ciągle odnawianym Słowie. Ścieżka na Turbacz z Rabki łączy się z tą z Nowego Targu, czy choćby trawersem z Dolnego Śląska. Rozważcie sobie ten moment kiedy wędrowcy spotykają się na szczycie. Bóg udziela sie w jedności.
We wspólnocie odnajdziecie moc do przeważenia zła, gdyż Bóg dobry Ojciec pragnie dla wszystkich dobra.
2026.IV.28 KRK SJPII