Miłość, którą darzę Polskę, rozsypałaby się jak garść ryżu, gdyby nie pomocna dłoń Siostry zbierającej okruszynek po okruszynku wracające podziękowania z lawy, wodospadu, erudycji dobrego słowa, które pada na ten kraj. Zwykle słyszę Ja nie. Miłość ma swoje granice, w tym słowie zawarte w woli umieszczonej jako zalążek jestestwa w sercu człowieka. Ono to stanowi… Czytaj dalej Echo dawnych lat