(nastawienia do rzeczywistości)
Początki wszystkich pór bierze się ze zgromadzenia. W nim i przez niego przesyła się plan dla was na czas. Miejsce przy ołtarzu, przy stole, przy ognisku pomaga uzgodnić zrozumienie objawienia. Tak zdecydował Pan i tak odebrała to wspólnota. Pora pory dogłębnie usystematyzować.
- Skierować się w stosunku do dobra sercem, wzrokiem, przodem. Łatwiej się rozumie patrząc w oczy, unikać rozumienia na opak i brzydkiej postawy pleców z podpisem „sam wiem lepiej”.
- Świętować chwile objawienia sposobami dziękczynienia. Człowiek już regułę zna dziękując 2x prosi. Zwykle za planem do zrealizowania podąża wola wyrażona w słowach i błogosławieństwo. Na nie czekać.
- Poratuje niejedno dzieło akt potwierdzenia. Jak się to ma wykonać? Sposób czy metoda to też część planu. Z niej nie rezygnować. Gdy brak instrukcji można podążać znanymi torami.
- Czas zacząć. Na to pora. Dzieje się. Tu odgrywa rolę natura, zwykle bardzo uwikłana i nieskora by objawiony plan natychmiast realizować. Jej pozostawia się moment oznaczony cyferką na zegarkach.
- Tempo wypełniania między objawieniem a ziszczeniem definiuje droga. Nią realizuje się plan. Wiecznie zaroskany człowiek ma do wyboru mapy i kogoś na skrzyżowaniu spytać. Wolny podnosi oczy do nieba i czyta z gwiazd jak dojść do żłóbka.
- Stan. Trudno wymagać od niemowlaka znajomości mnożenia na poziomie doktora od nauk ścisłych. Każdy posiada swój stan w płaszczyznach życia i wie na co go stać. Święta to uniżona godność dla Maryi, a wywyższenie dla potulnej dziewczyny z tłumu, której nikt nie zna. Przyjmuje lud do świadomości stan z upływem lat i wzywa Najświętsza Panna!
- Ze stanu wynika możność, czyli zdolność do obdarowania. Spłycił świat znaczenie możności do tłustości portfela. Zasób dóbr duchowych nieprzeliczalnie większy od rzeczy. Świadomy człowiek to wie i tym do końca może się dzielić z tłumem co ma.
- Pora zbierać. Zbiór na kształt grupowania pozwala na przyjęcie darów, od dobrodziejów. Inna potrzeba wystawić nastawienia do brata, co z nożem biegnie a inne gdy woła „patrz jakiegom grzyba znalazł”. Ukrzyżowanemu wystarcza byt i cisza nasza. Swój dar otrzymał +.
- Cykl włącza człowieka w tempie wylewania woli Ojca w rytm życia i ofiarowania Stwórcy. Na to pora. O cyklach była już mowa, lecz warty podkreślenia kalendarz nieba. Obchodzimy święta. Do nich przygotowania za nie dziękczynienia. Ofiara i zbiór. Zasiew i kiełkowanie. Bóg działa w cyklu ofiarowań, stąd niebiański kalendarz.
- Sfera, pora wyjawić człowiekowi prawdę, iż żyje w sferach. Całe opowiadanie sprowadzamy do zwięzłego podsumowania. Do tej pory omówiliśmy 21 sfer. Wystarczy człowiekowi do końca życia na rozważania. Każda ze sfer ma cykl i przynależy do niej człowiek. Pora na obiad nie wyklucza, że trzeba się w garnitur ubrać. Zmyślnemu czytelnikowi pozostawia się remanent jaki ma stan w sferach.
- Po zbiorach przychodzi pora na przetwarzanie. I transformacja ustrojowa i truskawki w szklanych dzbankach odwołują się do tego samego etapu, choć inna sfera… Zauważcie, że w momencie zmian zatraca się pierwotny zestaw, a powstaje nowa substancja. To substancja przetwarzania. Ratunkiem dla tego co nie zostało przetworzone rozkład na czynniki mniejsze. Miejski zakład oczyszczania czy po prostu z ciała proch korzenie zapuszczają w tej porze działania. Nic nie robi. leży od lat, rozkłada się. Przechodzimy przez cykl typowy, przykładowy i zrozumiały dla człowieka. Pora wspiąć się na wyższy stan duchowy, który swoje pory również posiada nie dające się opisać zwykłym porównaniem do doczesności. Pora na chwile ufności.
- Umocowaniem dla dalszych prawd jest nauka o duchach, którą w zarysie każdy zna. Duch ciała nie ma, tak go postrzega uduchowiony z ciałem człowiek. Podlega on innemu działaniu, dlatego inny kalendarz ma. Ofiarowanie rozpoczyna ciąg zdarzeń, z których czerpie cała ludzka rodzina. I dusza nasycona i ciało pozbawione nadmiaru mocy reaguje poprawnie na zauważone otoczenie. Od tego aktu rozpoczyna mąż duchem swym dzień.
- Działa każdy duch mocą swoją. Zaprzęgnąć do pracy osiłka trudem wielkim i ofiara samego ducha. Splot wypadków tak połączyć trzeba, aby znalazł się i czaj i kromka chleba. Jak to się dzieje, nikt nie wie, po prostu działa duch.
- Posługiwanie myślą lub mową, aby dać życiodajne słowo. Do tej pory nie wspominaliśmy o cnotach, ale żadna inna jak wiara dobry kierunek działania w słowie da. Sama cnota doskonale przyświeci, ale myśl pochodzi od Ojca.
- Przyjęcie niezmierzonego potencjału, który przygotował świat jako podziękowanie za dary, które otrzymał zamienione na etapie transformacji na produkty owocują pod kościołem parkingami pełnymi aut. To dla Ojca podziękowania? Zmieniamy myślami kontekst, aby uniknąć oskarżenia o całą litanię pełnych zgryźliwości podziękowań, które człowiek do Nieba skierował. Związane z przypadłościami człowieka formy wyrażania się przyjmuje.
- Przyjmuje się, że osoba niższa składa hołd i podziękowania większym od siebie. Nieurodzajna gleba, nieużyźniona dobrym słowem, bez wody miłości da chwast. Taką rzeczywistość święty patron zna i znosi każdego dnia. Ta pora została zachwiana z narodzinami Zbawiciela odkąd nowego członka rodziny traktuje się jak Syna Boga. Wzywa się jednak niedoskonałe dzieci, by jak Jezus w świątyni posłusznie rodzicom cześć oddał.
- Gniewnie wyrażona niechęć do podziękowania ukoi się w morzu pokoju, które zsyła niebo na stan rzeczywistości powracający do pierwotnego zamierzenia. Cieszyć się i radować pokojem w sobie może każdy, kto do tej pory wytrwał.
- Jak widzicie, tak wygląda Boże życie, w które zostaliście wszczepieni z chwilą podjęcia dzieła zbawienia przez Pana. Kto zna ścieżki do Niego? Drogą pełna miłości zmierzamy wyrażenia przepływu chwały z zamierzenia przeznaczonemu dla każdego człowieka, celnie nazwanego życiem. Piękny to dar na teraz.
- Z życia wychodzimy na wyższy poziom funkcjonowania dosięgając chwilami aniołów, dla których ten stan powszechny. Cząstkowy dar z siebie jako służba osobom niżej postawionym w hierarchii godności. Do nich należy również głupi zawszały człowiek, któremu nie chciał służyć pewien anioł i tak został strącony na sam dół, by czynił sobie podobnym raj.
- Dotykamy już bardzo blisko świętych ról, z którymi się człowiek zapozna jak anioł wyleje z czar woli ojca szczególne farby swego postanowienia. Dobry anioł dba, aby wam się nie przelała ta pora.
- Oświetlenie, oświecenie, pełny zachwyt otaczają źródło miłości, który trudno wyrazić w słowach. Pielgrzymom, którzy z nami wytrwali na górskich ścieżkach odsłaniamy widok przepiękny, na szczycie którego
- Miłość jest.
2026.III.14 KRK