Echo dawnych lat

Miłość, którą darzę Polskę, rozsypałaby się jak garść ryżu, gdyby nie pomocna dłoń Siostry zbierającej okruszynek po okruszynku wracające podziękowania z lawy, wodospadu, erudycji dobrego słowa, które pada na ten kraj. Zwykle słyszę Ja nie. Miłość ma swoje granice, w tym słowie zawarte w woli umieszczonej jako zalążek jestestwa w sercu człowieka. Ono to stanowi blok.

Wojna jaką się czuje na plecach, w powietrzu, po kościach pochodzi z niezgody człowieka na plan Boga, a w rezultacie impas, niemoc i lęk. W takim stanie żyć się nie da. To pełne nie Jan traktuje jak worek i odkłada na bok. Lęgną się tam liczne cuda, nad którymi potocznie czuwa pandora. Wyraża Jan przez tą opowieść stosunek do ludu, w którym zauważa trudną dychotomię: chce lub nie – wybieraj Janie!

Uzupełnia się tą wypowiedź nowym operatorem jaką jest chwila milczenia Jezusa przed Piłatem, który żądał, aby się sam skazał. Żądanie można skwitować milczeniem. Dlatego nastała taka długa cisza w eterze.

Jan wytęża swoje siły, aby powstała jeszcze jedna notka, list, wpis dla wiernych słuchaczy jego słowa. Tak kona, a z nim ochoczo zapowiadający się syn, któremu się przedstawia priorytety świata, które musiałby zaakceptować, aby uzyskać etat, a z nim obietnicę wymiany dóbr na gorsze od tych, które obecnie ma czyli bliskość Jana.

Jan daje takie warunki pojednania:

  • Miłować siebie w jego członkach. Gdzie się nie wspomni Jan Paweł II tam w mig się pojawia
  • Reagować na słowo ducha Jana, którego pełno posiada jego pisak jak i wielce czcigodny i choć trochę z natury do niego podobny Papież Leon XIV
  • Encykliki Jana znać na pamięć, gdy tej nie ma rozgrzesza się widząc książeczki pod ręką, plik na pulpicie i wdzięczne „przepraszam, jeszcze się uczę”
  • Dorobku materialnego nie liczy się, chyba że wystawiony na sprzedaż z zamiarem wykorzystania zdobytej kwoty na zaczęte JUŻ dzieła, w tym UPJPII, kuźnia kształcenia według Janowych barw

O godność człowieka, szacunek w życiu i paszport do Nieba dba patron tego dyktanda

Jan w duchu narodu

Niech chce proszę
a nie tak
samo się zje

Zostanie byt, może uda się wyprosić na życie…

2026.II.04 KRK