Miniony rok

Wracam myślami do początku mego pontyfikatu, kiedy wraz z urzędowaniem zmieniał się układ sił. Tak miało być, by na stolicę Piotrową wprowadzony został człowiek świadomy, ale nie zobowiązany do starego układu.

W tym wymienia się powstający potwór ze wschodu ziejący pustoszącym ogniem pożądania wszystkiego co Matka Europie dała. Następna Rosja, dysząca doktryną pierwszeństwa rzeczy nad duchem, oświecona drogą do władzy po trupach zmęczonych pracą robotników i cuconych napięciem strachu. Z centrum Europy wychodziła jak czkawka po grzechu obżarstwa potęga państwa Franka i rozdwojonych Niemiec. Jedności Jan nie widział w Afryce. Z machiny zła uderzyła w papieża siła, która jak byk domagała się ciągle rosnących odsetek. Taki niechlubny znak wystawiła Ameryka jako swój cel i zwycięstwo $. Niejeden swój rewolwer w tłumie pokazał, aby Jan wiedział, że te zewsząd jadzące roszczenia to nie żart. Cóż robić miał?

Jak cudem ze swego krakowskiego stołka został powołany na Watykan, tak i w cud wierzył, że ta sama siła, która go prowadziła i wtedy z rąk nie wypuści.

Cud się stał, kiedy śmiertelny strzał omijał życiową istotę papieskiego ciała dając niedowierzającemu Kościołowi świadectwo, że stoi za nim Niepokalana. Życie bowiem, jak już wiele razy zostało powiedziane, zapisane i tłumaczone na wszelkie sposoby, języki i przypadki bierze się z daru Stwórcy ofiarowującego siebie dla celów wzrostu miłości w sferze ogólnie nazywanej jako Niebo. Pochodną tej ofiary miłości życie i dary nieprzeliczone dla ludzi na Ziemi, a w szczególności Kościoła, który nauczył się na przestrzeni wieków nimi mądrze szafować.

Wezwijcie mnie, Moi drodzy, gdy brak Wam życia. Z dobrego życia i wspólnej pracy biorą się dobra, o posiadanie których się ubiegacie zatracając swój duchowy byt. Najpierw A, potem B, a następnie C. Wpierw życie, później praca da wam dobrobyt. Nie wolno mi tego kierunku odwracać w słowach: wszystko zrobię za pieniądz. OK?

Przypisuję swoje zwycięstwo Tej, która mnie przez lata prowadziła po Kalwaryjskich Dróżkach. To moja pasja TA MARYJA! Odsłaniam przed Wami skuteczny szlak, którym poprowadzę wiernych mi Polaków przez okres oddłużania z zaszłych win.

Niczego, powtarzam, niczego nie robić bez przedstawienia idei, pomysłu, koncepcji w modlitwie ufnej i pełnej zawierzenia Maryi. Jak nikt na świecie zna dziedzictwo Janowe, wady i umocowania w planie zbawienia. Miejcie to zakodowane w pamięci: Jezus ma plan, który się wykona. Nic na własną rękę, w szczególności nie rozglądać się za szybkim zyskiem. To pętla, na której powiesił się Judasz…

Zechciejcie zaakceptować fakt istoty nieśmiertelnej, która daje Janowi możliwość nadpisania woli człowieka ukochanego i pokornego, by pisał, co Jan chce. To władza nad światem w pigułce.

Stąpanie po wodzie wymaga wiary w zbawczą rękę Mistrza. Wiele razy wyciągam cały naród z opresji i dołka, w jaki nieświadomy wpadł na przestrzeni ostatnich lat. To opiekuńcza dłoń pozwala Wam wstawać rano i pracować na tyle, na ile pozwalacie się wykorzystać zgodnie z planem na ten moment.

Niestety, w tej przestrzeni pozostaje wiele do nadrobienia, by Polak nie pisał wspak. Powołuję Was do współdziałania w dziele odkupienia. Przyjmijcie moją ofertę aktem zgody. TAK, Ojcze.

W tym planie wyróżnić pragnę prawo miłosierdzia dla każdego, który złamał zasady, prawa, nakazy wieczne w postaci OBOWIĄZKU MIŁOŚCI BOGA I BLIŹNIEGO, wraz z poleceniem wypełniania X PRZYKAZAŃ z niego wynikających. Jako konieczny fundament to Wam polecam, inaczej Jan odstąpi od budowy na grzązkim gruncie. Powrót do łask następuje latami, gdyż pewny swego papież może przeczekać nastające na niego siły zła. Czyni to wiernością Matce Kościoła, którą umacnia nawrócone dusze w drodze na szczyt.

Staję na drodze każdemu wątpiącemu w moc łaski uprzedzającej dając pełen bukiet róż Matce, gdy Jej dobroć spływa na odbarowane dzieci pojmujące wyniesienie do godności dziecka bożego.

Strońcie od napastliwych mediów, które pozbawiają Was pokoju ducha i radości z obecnego stanu przedstawiając Wam bajki poza Planem dla dzieci Maryi. Nie dajcie się ogołocić. Nie ma to nic.

Kocham w każdym z Was Moje cząstki odbicia Boga, którego bez zasłony cielesnej oglądam.

To był dobry rok dla wielu cierpiących dusz.

2025.XI.28 SJPII Łagiewniki