Poruszam ten temat w roku jubileuszowym, który powoli dobiega końca. Ustanowiony w celu odnowienia tego, co boskie w człowieku, świątyni ducha. Odtąd granica co boskie Boga, co ludzkie człowieka. Miłuję Was dopuszczając do spraw zarezerwowanych dla Nieba, w tym moc decydowania o losach kraju i Europy. Wyjątkowo nic się Wam nie stało pomimo zawirowań. Leczy się Was poprzez doświadczenia i napór ze strony świata, który skutecznie waszą uwagę przyciąga.
Stąd rok raz na jakiś czas poświęca się, oddaje na służbę, umocenienie w świadomości Boskiej cząstki w rzeczywistości. Winni jesteście Ojcu ten czas raz na 25, 50 lat. Zewsząd alarmują Was coraz to większe sprawy lecz ta leży odłogiem od stycznia. O co chodzi?
Jan wzywa Was do większej uwagi na działanie Boże. Zaczyna się dzień od powołania człowieka do życia ze snu. To też rola Ojca, któryby chciał z rana zobaczyć, że syn czy córka klęczy i stara się wyprosić błogosławieństwa na cały dzień poczynając od kontaktu w słowach Ojcze Nasz, dalej pacierz.
Przychodzi środek dnia. Moment, w którym Anioł dobrą nowinę zwiastował i poczęła się nowa era przyjścia na świat Zbawiciela. Pewnym, że ten skarb w pamięci trzeba, wymaga się od Chrześcijan uhonorować chwilą modlitwy i zadumy nad świętością Maryi, młodej wtedy dziewczyny. Anioł Pański zwiastował.
Przyjżyjcie się uważnie światu z ramion krzyża – tak się zwycięża idąc za głosem Boga Ojca i czcząc Syna jako najwyższa forma posłuszeństwa. Posłuchajcie, wsłuchajcie się w głos Świętej Siostry, która Wam od lat poleca, wzywa by Koronkę odmawiać do Bożego Miłosierdzia i otworzyć serca spragnione na krew i wodę duchową, łaskę z ofiary krzyża, która się o 15:00 dokonała. To oddech życia aby na twarz nie upaść po dniu pracy.
Pozostały czas przeznaczacie na sprawy swoje czyli w zupełności odłączone od istoty planu i woli Boga. Ojciec wie, że chcecie jeść, wypocząć i spać. Ale człowiek zdaje się zapominać, że Ojca w Niebie ma. Przyjdźcie do Mnie spragnieni i głodni.
Musicie się z nami rozliczyć każdego dnia z życia, które każdy otrzymał. Radzi Jan, kieruje Was i uprasza ramiona, które Go przyjęły aby utuliły i Was. Złapcie się różańca nawet gdy toniecie. Niech to będzie odruch w czasach, których nie możecie wytrzymać czy dobre chwile czy złe odkładać do skarbca pamięci Miłosiernej Matki. Myślcie o Niej za 5 9ta. Godność, którą posiada udzieli się Wam w świadomości sumienia, rozwikłaniu trudnych spraw a co najważniejsze możliwości oddania Jej swego ducha, po czym można iść spać.
Wyrażam tu, na tych kartkach schemat dnia, plan wypełnia sie zgodnie z wolą moją w % uzgodnienia z Prawami, które głosił, odnawiał i interpretował Jan. Wola Ojca wypełnia się. Na tym polega dysonans, dyskomfort, nieświadomość człowieka na działanie silniejsze oddziaływań Boga na człowieka w tym jubileuszowym roku. Dzieje się, choć człowiek nie jest tego w pełni świadomy co, jak i gdzie. Właśnie dlatego Jubilae.
Mnóstwo spraw, o które zabiegacie, martwicie isę i poświęcacie swój cenny czas nie ma wartości w świetle Prawdy. Tym zdaniem uwalniam Was od przeciążenia myśli i duszy. Nic nie znaczące rzeczy, działania, słowa prowadzą do miejsc, gdzie nie ma nic, pustka. Takim przykładem stara mapa, która prowadzi na drogę, szlak, której już nie ma; skarb, po którym została skrzynia; ogryzek z jabłka. Czujecie się często oszukani przez świat medialny. Oszukujecie siebie na wzajem, że nowy hit zastąpi świeżą kremówkę ze śmietany. To nie prawda.
Prowadzę moje pokolenie JP2 do istnienia kosztem mienia. Na tym polega Janowy targ, aby pozbyć się tego, co zbyteczne z perspektywy wędrowca, który przeszedł ten szlak i dyktuje Wam ten plan ze swego pałacu w Łagiewnikach. Ten fakt miejcie jako jeszcze jeden dowód na istnienie.
Staczam codziennie wojnę ze światem o swoje dzieci, o ich uwagę, o umysły i serca, dusze uwikłane w wielorakich sidłach. Dam wam przykład. Jaki samochód wybrać? Skąd wziąć pieniądze na dom? Czy Italia odpowiednia na wakacyjny wyjazd? Toczy mnie ciąg pytań jak nieopanowany kornik ławki w kościele. Ok?
Jan, Ojciec, Pan, Bóg daje w swym niepojętym miłosierdziu, ofiaruje siebie i wolność w wyborach. Nie wybieracie Mnie, nie wybieracie nawet dobrze rzeczy dla siebie. Przyjdźcie i dajcie mi czas i ufność abym mógł Wami pokierować. Zobaczycie lepszy horyzont gdy usadowię Moje dzieci na ramionach. Kocham Was.
Tata Jan
2025.VIII.29 SJP2 Łagiewniki