Odniesienie do kraju, w którym panuje, włada, sprawuje sprawiedliwy osąd Królowa Nieba, daje nam rękojmię szczęśliwych zbiegów okoliczności na korzyść kraju, w którym wyrosłem. Nic tego faktu nie zachwieje, choć przemyka niezauważony przez wieki. Oto, moje dzieci, źródło Waszych życiowych porażek i dobra dla ogółu. Nieszczęścia ubogacają, a bogactwa pozostawiają w Was pustkę, próżność i… Czytaj dalej Miłość do Polski
Kategoria: Listy
Mówię TAK, tak
Jakikolwiek by nie był, wymaga ojciec, aby jego wola została przez synów, córki przyjęta i wypełniona. To uspokaja ojca i daje realne zajęcie dzieciom, za spełnienie którego należy się pochwała. Tym rządzi się duchowy świat. Co przysługuje dzieciom? Prośba i nadzieja, że się je wysłucha. Ponadto z biegiem lat nowa rola, w której występują w… Czytaj dalej Mówię TAK, tak
Moj dom
Radość z wzajemnego przebywania kończy się, gdy poczucie krzywdy przeważa nad miłością. Rodzi się wówczas dysonans, dlaczego ja, czym zasłużyłem na karę, za co pokuta? To norma. Wyobraźcie sobie, że to dar. Długo się Ojciec zastanawia zanim da klapsa. Gniew rodzi się też u Ojca, gdy widzi brak zadośćuczynienia, aktu wdzięczności, podziękowania za pokój i… Czytaj dalej Moj dom
Modlitwa a cuda a wola
Wola moja rozpostarta nad naszym krajem ziszcza się, realizuje, uczynnia poprzez członki me. To wy, moje drogie dzieci. Skąd to wiem? Czynicie to, co zapisuje nad wami do wypełnienia na dziś dzień. Czy nie pamiętacie powtarzanego w czytaniach skandalu, na jaki Jezus, Nasz Umiłowany Święty Ojciec naraził się odpowiadając na pytanie kto jest jego bratem?… Czytaj dalej Modlitwa a cuda a wola
Baśń o Polsce
Wkrótce rozpocznie się bombardowanie. Tego chciał lud polski, aby się ze złem rozprawić. Jednoczy się w ten sposób wola narodu i rzeczywistość. Nie ma w niej miejsca na pokój i rozwój. Reakcją na zło, Moi Drodzy, jak nauczał Jan Ali Agcę przebaczenie i neutralna postawa. Nie bać się podejść do psa, który ujada. Tak zachowuje… Czytaj dalej Baśń o Polsce
Boski szlak miłości
Stwarzam, od tego zaczynam ten list składając słowa w prosty do zrozumienia plan do wykonania. Za słowem posyłam wolę, aby zadziałać na Was mocą uczynienia. Czy wykonano to czym obdarowałem świat posyłam duchy me, aby dopilnowały wypełnienie dzieła stworzenia. Czy rozumiecie? Jest wśród Was Mój Syn, którego nie widzicie i nie rozpoznajecie jako dziedzica Janowego… Czytaj dalej Boski szlak miłości
Przymus a powołanie
Poruszam ten temat w roku jubileuszowym, który powoli dobiega końca. Ustanowiony w celu odnowienia tego, co boskie w człowieku, świątyni ducha. Odtąd granica co boskie Boga, co ludzkie człowieka. Miłuję Was dopuszczając do spraw zarezerwowanych dla Nieba, w tym moc decydowania o losach kraju i Europy. Wyjątkowo nic się Wam nie stało pomimo zawirowań. Leczy… Czytaj dalej Przymus a powołanie
Mózg – mój dom?
Moi drodzy pielgrzymi do domu Ojca! Umyślnie piszę do Was oczekując odczytania i przeanalizowania treści tego listu. Zaczynam od odwiecznego dylematu czym się kierować czy sercem, czy rozumem, czy podążać za natchnieniem? Wiem co czujecie wchodząc w dorosłe życie. Ten dylemat znał i młody Karol i biskup i papież Jan… Udajcie się na miejsce święte… Czytaj dalej Mózg – mój dom?
Moja gra
Tylko dom daje szczęście człowiekowi. To miejsce, z którego wyszedł i do niego zmierza. Serce Ojca. Tworzenie wokół siebie środowiska, które chroni, oddziela od trudów życia zawęża możliwości Ojca, wiecznie szukającego swoich cząstek. Początek czyli emanacja miłością i koniec czyli przyciąganie do jedności fascynują człowieka od początku filozofii wyrażonej w wielce powtarzanym zdaniu: kim jestem,… Czytaj dalej Moja gra
Koniec zwad
Monotonia, z jaką karmicie mnie jednostajnym żalem o to czego brak, nastraja do kurczowego trzymania się zasad Prawa Bożego, a w nim prawo do miłosierdzia tylko dla skruszonych serc. Pozostałe czekają na swoje doświadczenia życiowe. Wyobraźcie sobie, że jestem Ojcem Miłosiernym, jak każdy który widzi w narodzie część siebie. Nie pragnie on zła dla dziecka,… Czytaj dalej Koniec zwad
Moc słabości
Widnokrąg, horyzont myślenia zmienia się wraz z wejściem w nowy stan. Posługuje się wtedy już nie jako doradca, ale obciążony krzyżem istnienia człowiek. Wybiera się wtedy inną drogę bez oczywistych błędów, zbytków i fałszów. Resztki, pozostałości z wypracowanego dobra, przeznacza się na kremówkę. Miejscem styku między niosącym krzyż a piekielnym doradcą od wszystkich spraw czyn… Czytaj dalej Moc słabości
Mózg operacji
Miłości pełne serce zamienia się w kamień, gdy normalne odruchy zamieniane są na kpinę, drwiny i fałsz. Dochodzi wtedy do zwątpienia a w rezultacie śmierć sumienia, gdy dobro się złem zwycięża. Takiej dawki nie przetrwa nawet mało wymagający Jan. Zboczeniem z obranego dobrego toru zajął się mistrz zwątpienie „ach, nie da się”. Udowadniał Wam Papież… Czytaj dalej Mózg operacji
Mówię tak
Każde wasze słowo, które do mnie wypowiadacie zapisuję w pamięci i odtwarzam jak nagrany koncert życzeń. Litania do św. Jana nie polega na wymienianiu swoich braków, ale na uczczeniu chwały świętego, który życia dokonał. W tym akcie dokonuje się uświadomienie ile dobra Jan wlał w to społeczeństwo, aby się mogła potoczyć ta gospodarka. Ile pochwał… Czytaj dalej Mówię tak
Miłość do ojca
Odczuwam ból i smutek każdego dziecka po złych wyborach na jakie się naraża człowiek w konsekwencji pokładania nadziei w sobie. Ten manewr wojenny nakazuje zamknięcie się w sobie i zbrojenie na wszelką ewentualność. Śmierć, zamach, zdrada, zranienie, starość, kalectwo, cierpienie … litania p.t. strach. Pozorne ubezpieczenie odcina opatrzności rękę, dążąc do wyeliminowania Boga z równania… Czytaj dalej Miłość do ojca
Drogie dzieci
Odchodzę w niepamięć po ciężkich zmaganiach ze światem. Uderzenie w znak bestii osłabiło moje siły do skraju, na którym ledwie utrzymuje swój byt. Zostawiam was w dobrobycie i wcielony duchem w moje pokolenie. Do tego ma prawo każdy kapłan, aby się realizować po wieczność w roli duchowego ojca, szczególnie papież w swoich polskich dzieciach. Nadmiar… Czytaj dalej Drogie dzieci